fbpx

Czy zastanawiałeś się kiedyś, czym jest umiejętność spuszczania wody w toalecie, sprawdzania, czy na pewno drzwi od mieszkania są zamknięte? Dlaczego niektórzy po powrocie do domu rzucają buty gdziekolwiek, inni odkładają wszystko na miejsce? A dlaczego dziecko nie chce odkładać zabawek na półkę?

Nawyki wspierające i ograniczające

Wyróżniamy dwa rodzaje nawyków. Jedne wspierają nasze życie, inne je ograniczają. Nawykiem wspierającym będzie sięganie po zdrowe przekąski. Nawykiem ograniczającym będzie włączenie telewizji, sięgnięcie po telefon, gdy nam się nudzi.
Nawyki pojawiają się w naszym życiu bardzo szybko, zazwyczaj nawet sobie nie zdajemy sprawy, że codzienne sięganie po słodzone napoje, nie wesprze nas w walce o piękną figurę. Uświadamiamy sobie naszą powtarzalną czynność, gdy już jest za późno, gdy nawyk wszedł nam w krew. Jedyne co możemy zrobić, to zastąpić nawyk innym nawykiem, wspierającym. Nie jesteśmy w stanie pozbyć się nawyku z naszego życia w 100%.

Nawyki ułatwiają codzienne życie

Myślę, że gdyby nasi rodzice i dziadkowie wiedzieli, jak ogromną moc one mają, to zdecydowaliby się na ułatwianie sobie życia, czyli uczenie dzieci samodzielności. My, dorośli mamy potrzebę, by wspierać dziecko, bo uważamy, że to dla dziecka jest najlepsze. I tak dzień w dzień ubieramy tego malucha. Uczymy go, że nie musi o niczym myśleć, nie musi o niczym pamiętać. Wyrabiamy w nim nawyk, że wstaje, je, a my wszystko wokół niego robimy i wychodzimy. Nie musi pamiętać o tym, że trzeba było przynieść coś do przedszkola. Nawet gdy te rzeczy są przy drzwiach, ani myśli, by je zabrać. W końcu mama czy tata będzie o tym pamiętać, prawda?

Na szczęście coraz więcej osób zwraca uwagę na to, że nawyki mają ogromne znaczenie. Zauważenie nawyków, jakie mamy, jakie mogą mieć nasze dzieci, zdecydowanie ułatwi nam życie.

Dziecko idzie do szkoły i o wszystkim zapomina

Na jednej ze stron dla mam, zobaczyłam informację, że nawyki są ważne już u dzieci poniżej 9 roku życia. Powiem Ci, że uważam, że powinniśmy o nich myśleć zdecydowanie wcześniej. Kiedy? Podobnie jak w przypadku zasad, już gdy jesteśmy w ciąży. Dlaczego? Bo przez 9 lat dziecko doskonali nawyk tego, że o wszystkich jego sprawach pamiętają jego rodzice.

Dziecko idzie do szkoły. Stale zapomina o tym, by sprawdzić, czy ma odrobione lekcje, czy zabrało wszystkie potrzebne zeszyty, książki, czy strój na WF. W końcu w razie awarii mama przywiezie, co nie? Przecież mama nie ma nic lepszego do pracy, tylko przywozić rzeczy, o których zapomniało dziecko.

Bunt dziecka

A co się dzieje, gdy rodzic się postawi? W jaki sposób zareaguje dziecko, gdy powiemy mu „dość”?
Myślę, że pojawi się mnóstwo złości, nerwów, krzyków. I wiesz…to jest absolutnie normalne. Zresztą przypomnij sobie albo spróbuj pozbyć się jakiegoś nawyku. Spróbuj w ramach doświadczenia, nie dotykać telefonu po przebudzeniu, jeśli to robisz. Albo przestań sprawdzać, czy drzwi od mieszkania/samochodu są na pewno zamknięte, czy w skrzynce nie ma nowego listu? Spróbuj pozbyć się jakiegoś nawyku i zobacz, ile energii musisz w to włożyć. Zdecydowanie łatwiej jest zastąpić dany nawyk innym. Np. o poranku, zamiast sięgać po telefon, sięgnij po książkę.

W jaki sposób wspierać samodzielność dziecka

Z jednej strony zależy nam na tym, by dziecko było dzieckiem, by nie musiało się przemęczać. Z drugiej strony okazuje się, że to, w jaki sposób będziemy wspierać rozwój dziecka, wpłynie na całe jego życie. Już od pierwszych lat życia malucha, jesteśmy w stanie pomagać mu budować nawyki, które przydadzą się na całe życie.
Nawyk sprawdzania rzeczy przed wyjściem (np. z checklistą), pokaże dziecku, że to jest ok, nie musimy o wszystkim pamiętać. Pomaga w tym nam kartka. Możemy z dzieckiem przygotowywać wspólnie takie listy. W zależności od wieku, w jakim dziecko się znajduje, mogą to być listy rysunkowe, z czasem dziecko samodzielnie będzie je pisało. Dzięki temu uczy się obowiązkowości, zdobywa nawyk pamiętania o SWOICH sprawach. Podkreślam to bardzo mocno. W końcu to nie nasza wina, nie nasz problem, że dziecko zapomniało o książce, prawda?

Tabula rasa – niezapisana tablica

Tak jak w naszym przypadku, nauczenie się nowego nawyku wymaga mnóstwo energii, tak w przypadku dziecka, to będzie świetna zabawa. W końcu robi to samo, co rodzic, prawda?
To nas różni od dzieci, że one są niczym niezapisana tablica. To tak jak kupujemy nowy komputer, po kolei wrzucamy pliki, układamy je, nazywamy. Wszystko działa bez zarzutu. Po kilku latach, gdy chcemy coś zrobić na komputerze, zmienić jakieś treści, jest zdecydowanie trudniej, prawda? Nasz organizm działa podobnie. Dlatego z całego serca namawiam Cię do tego, by pochylić się nad nawykami, które dziecko może zdobyć.

Wartości zawsze są na pierwszym miejscu

Pamiętaj o tym, że na to, jakie nawyki wspierają dziecko, mają wpływ nasze wartości, a także przekonania. Z przekonaniami jest trudniejsza sprawa, bo to często niewidziany przez nas filtr, który daje błędny obraz rzeczywistości.
Zarówno wartości, nawyki które nas wspierają, jak i zasady, które mamy w domu, muszą być dostosowane do naszego życia. Celowo użyłam słowa „muszą”. Nawyki czy zasady, które chcemy mieć, muszą być dopasowane do naszego życia, a nie życia ciotki Ziutki.

Nawyki wspierające rozwój dziecka

To jakie nawyki można budować u naszej pociechy?

  • dziecko, które jest w trakcie odpieluchowania, angażować do spuszczania wody (nawet gdy korzysta z nocnika) i do mycia rączek po skorzystaniu z toalety
  • mycie rąk przed każdym posiłkiem. Warto zaznaczyć sobie karteczką w kuchni taką informację, gdy o tym zapominamy. Przyznaję się bez bicia, że mam z tym okropny problem, bo sama mam ręce umyte, dziecko nie zawsze.
  • od momentu, gdy dziecko wyrazi taką chęć (1,5 roku – 2,5 roku zobaczysz to najwyraźniej), pozwalaj maluchowi na samodzielne ubieranie się. Pomagaj czynami nie słowami 😉
  • odkładanie butów na miejsce po powrocie z dworu, rozbieranie się i odkładanie rzeczy do prania.
  • odkładanie brudnych naczyń do zmywarki.
  • przysuwanie krzesła do stołu po skończonym posiłku.
  • odkładanie zabawek na miejsce.

Dzieci dziećmi, a zobacz ile dobrego z nawyków możemy wycisnąć dla siebie my, rodzice 😉 Czy to nie cudowne byłoby uszczknąć kilka minut dziennie tylko i wyłącznie dla siebie i dla swojego rozwoju? 😉


A jakie Tobie przychodzą do głowy nawyki, którymi możemy wspierać rozwój naszej pociechy?

Daj znać 😉

A tymczasem, spokojnego wdrażania!
Wszystkiego spokojnego.

Kasia Woźniak – Spokojny Rodzic